fbpx

Skąd wynika niechęć do aktywności fizycznej? Skąd bierze się brak energii w ciągu dnia? Rozważymy dzisiaj też ten temat. Nie tylko pod kątem aktywności fizycznej, ale również pod kątem ogólnej produktywności w ciągu dnia. Zarówno w kwestiach zawodowych, bycia produktywnym w pracy, jak i w codziennych obowiązkach.

Brak produktywności i energii

Na brak produktywności i chęci do wykonywanie treningów, brak “ogólnego powera” i “flow” w ciągu dnia mają wpływ 2 czynniki. W głównej mierze są to: aktywność fizyczna i odżywianie.

Odżywianie

Zbyt częste posiłki- jest to zupełnie osobny temat, jednak należy o nim wspomnieć również w związku z tematem tego artykułu. Są teorie, które podają, że należy jeść często, ale w małych ilościach. Około 5-6 posiłków dziennie. Z drugiej zaś strony można spotkać teorie mówiące o 3, a nawet 2 posiłkach w ciągu dnia. Skupmy się na wynikającym z tego problemie.

Konkretny przykład: jesz 3 posiłki dziennie (śniadanie, obiad, kolację), ale między innymi często podjadasz, np. jakieś ciastka, słone lub słodkie przekąski, słodkie napoje gazowane, itd. Twój organizm jest cały czas “w pracy”. Wszystko to, co wrzucasz do żołądka, musi zostać strawione i przetworzone. W związku z tym, energia, którą mogłabyś/ mógłbyś wykorzystać na, chociażby trening albo dowolne procesy umysłowe, ogólnie- bycie produktywnym, zostanie wykorzystana na trawienie i przyswajanie tych posiłków.

Dlatego też, zalecam Ci, w pierwszej kolejności, ustawić sobie regularne spożywanie posiłków, w wyznaczonych porach. Dodatkowo, jednocześnie wyeliminuj, lub staraj się stopniowo wyeliminować podjadanie.

Jeśli jeszcze 3 posiłki dziennie, ale czujesz, że nie wytrzymasz bez podjadania, np. od śniadania do obiadu, dorzuć sobie 4 posiłek w postaci jakiejś przekąski. Jednak niech to będzie jednorazowe, a nie trwające nieustannie pomiędzy posiłkami zaplanowanymi. Daj organizmowi to przetworzyć i strawić.

Słodkie napoje, słodka kawa- czarna lub z mlekiem to również wrzucane dodatkowo do organizmu pokłady energii. Nawet, jeżeli jest to płynna energia, ona też musi zostać przetworzona i tym samym zostaje uruchamiana cała “maszyneria trawienna”, muszą zajść w organizmie odpowiednie procesy- tego staraj się unikać.

Jedzenie przetworzone

Następnie weźmy “pod lupę” jedzenie przetworzone. Mam tutaj na myśli produkty gotowe do spożycia. Czyli wszelkiego rodzaju mrożonki, jak na przykład mrożona pizza, czy inny fast food, niezdrowe jedzenie na mieście, słodycze, batony, drożdżówki, itd., ale również biała mąka. Jeśli w Twojej diecie jest dużo tego typu produktów, to pojawia się problem z trawieniem, gdyż najczęściej są to produkty ciężkostrawne. W praktyce oznacza to, że organizm znowu musi wydatkować energię, żeby to przetworzyć. Znowu kolejna dawka energii, która mogłaby zostać spożytkowana w inny, bardziej produktywny sposób. Ona po prostu przepada, jest wykorzystywana na trawienie.

Ilość spożywanego dziennie jedzenia

Warto również rozważyć ilość spożywanego jedzenia w ciągu dnia. Odpowiedz sobie na pytanie. Czy w ciągu dnia jesz tyle, ile potrzebujesz? Czy też przejadasz się, przy okazji rozciągające nadmiernie swój żołądek?Jeśli jesz za dużo, pojawia się problem z tym, iż organizm musi coś z tą nadwyżką zrobić.

Zobacz to na przykładzie. Twoja norma dobowa, ilość, jakie wymaga Twój organizm, Twoje zapotrzebowanie to 2 000 kcal na dobę. Ale Ty spożywasz ich codziennie o 500 więcej, czyli 2 500. Nadwyżka tych 500 kilokalorii jest dodatkowym wyzwaniem dla organizmu, aby coś z tym zrobić. Nadwyżka ta to nic innego jak wykorzystanie jej na magazynowanie tkanki tłuszczowej. Proces ten można porównać do przeprowadzki. Najpierw pakujesz swoje rzeczy, a następnie zmieniasz miejsce zamieszkania. I znowu wiąże się to z wydatkowaniem kolejnej porcji energii, która mogłaby zostać wykorzystana w bardziej pożyteczny sposób, np. na trening.

Są to tak wolne procesy, że nie zauważasz ich z tygodnia na tydzień, bo magazynowanie tkanki tłuszczowej odbywa się stosunkowo wolno. Wizualnie tego nie widać. Jednak, załóżmy, po 10-15 tygodniach, można zauważyć zwiększenie obwodów, ciuchy inaczej, gorzej leżą.

Aktywność fizyczna

Biorąc pod uwagę aktywność fizyczną, mam tutaj na myśli małą ilość aktywności życia codziennego. Chodzi tutaj przede wszystkim o ilości wykonywanych kroków, chodzenie, przemieszczanie się z punktu “A” do punktu “B”, ale też na przykład wykorzystywanie schodów zamiast windy, czy zabawa z dzieckiem, sprzątanie, majsterkowanie. Czyli po prostu, wszędzie, gdzie występuje ruch, ale nie jest to aktywność treningowa. Zakładamy teraz, że jesteś osobą nietrenującą.

Może się okazać, że na przykład pracując zdalnie, co w dzisiejszych czasach jest już zupełnie normalne, praktycznie nie wychodzisz z domu. Dzienna Twoja aktywność jest na poziomie 1 000 kroków. Natomiast zaleca się 10 razy więcej, czyli 10 000 kroków dziennie. Wykonując 10 000 kroków dziennie, poziom aktywności jest zdecydowanie zadowalający, wręcz super. Już nawet ilość 7 000 kroków byłaby znacznie lepszym wynikiem.

Warto jest również, i szczerze to polecam, sprawdzić sobie średnią dobową aktywność w skali tygodnia i sprawdzić na jakim jest ona poziomie, ile faktycznie dziennie się ruszasz. Jeżeli 1000 kroków, to jest Twoja jedyna aktywność w ciągu dnia, Twój metabolizm będzie coraz słabszy. Pomijamy fakt łatwiejszego magazynowania tkanki tłuszczowej. Dodatkowo pojawi się efekt zasiedzenia, małe pobudzenie układu nerwowego, mięśniowego, ale również psychologiczne. Nic nie będzie Ci się chciało, nie będzie Ci się chciało wyjść do sklepu, czy zrobić cokolwiek innego. Nastąpi efekt braku chęci do ruszania się gdziekolwiek w jakimkolwiek celu.

Wskazówki

Podsumowując, warto wdrożyć kilka drobnych zmian, aby nie martwić się o swój poziom energii.

Po pierwsze, jemy określoną ilość posiłków, w razie potrzeby dokładamy kolejny, ale nie jemy ciągle, z ciągłym podjadaniem.

Następnie, unikamy jedzenia przetworzonego- mrożonek, fast foodów, niezdrowego jedzenia na mieście, itd.

Ponadto, nie przesadzamy z ilością spożywanego dziennie jedzenia.

Dodatkowo, dbamy o poziom swojej aktywności w ciągu dnia, wykonując co najmniej kilka tysięcy kroków w ciągu doby, a najlepiej 10 000 kroków dziennie.

Nazywam się Norbert Gotz. Od 2012 roku w prosty sposób pomagam ludziom przejść drogę po lepszą formę oraz stale podnosić jakość ich życia. Od 2018 roku pomagam także w formie online osobom z całej Europy.

Ukończyłem Akademię Wychowania Fizycznego w Krakowie (studia magisterskie).  Jestem akredytowanym trenerem REPs. Pasjonuję się medycyną naturalną co stanowi idealnie połączenie wraz z aktywnością fizyczną i zdrowym odżywianiem!